Nawigacja
Partnerzy
rada kapitanow
Kanały RSS
RSS Aktualności
RSS Komentarze
RSS Forum
RSS Artykuły
RSS Zdjęcia
Polecamy strony Absolwentów
Teos
Ryszard Faron
Nawigacja
Artykuły » Historia szkoły » Nasze emblematy i dystynkcje
Nasze emblematy i dystynkcje
Gdy po pierwszym okresie (kiedyś nie było 2 semestrów lecz 4 okresy) nauki w Technikum czy Zasadniczej Szkole Żeglugi Śródlądowej nastąpił "pierwszy odsiew" a więc ci, którzy pozostali rokowali nadzieję na wytrwanie w nauce niecodziennego fachu - otrzymaliśmy mundury.

Mundur marynarski składał się z bluzy wkładanej przez głowę z trójkątnym dekoltem, w którym widać było górę białej koszulki z granatową plisą przy szyi, granatowego kołnierza z trzema rzędami białych taśm, tzw. krawata zdobiącego pierś pod wpuszczonym w dekolt kołnierzem no i oczywiście charakterystycznych, poszerzanych dołem spodni z klapą w miejsce rozporka. Całość ekwipunku uzupełniały czapka okrągła, furażerka, kurtka zimowa czyli bosmanka, mundur roboczy drelichowy, sweter z golfem, buty robocze i worek bosmański.

Mundury, które "fasowaliśmy" z magazynu w internatowych piwnicach przypominały raczej bezkształtne wory i każdy natychmiast zapisywał się w kolejkę do mieszkające w "Bloku - B" krawcowej. Ta znała się na swoim fachu i na upodobaniach "marwojów" z TŻŚ. Bluzy zostały więc dopasowane ściśle do "klaty", zyskiwały potrójne stębnowania podkreślające krój (i tors), ale przede wszystkim chodziło o spodnie. Z bezkształtnych rur przeobrażały się w efektowne "dzwony" - w razie potrzeby poszerzone klinami tak, aby dół nogawki równy był długości buta. Zdarzali się wprawdzie nadgorliwi ale spodnie szersze niż but wyglądały już groteskowo.

Może o mundurach i ich dopasowaniu do "trendów" obowiązujących w TŻŚ napiszę przy innej okazji. Wiążą się z tym bowiem zabawne sytuacje i anegdoty, a jest ich co najmniej tyle - ile wersji dotyczących symboliki samego munduru ("Admirał Nelson", "Trafalgar", "po co szerokie spodnie", "skąd wziął się kołnierz" itd.) Zajmę się tym, co wyróżniało naszą szkołę i nasze mundury od mundurów innych szkół marynarskich. Zacznę od emblematu głównego czyli "kotwiczki" noszonej na czapkach i naramiennikach. Jest dziś trudno ustalić kto i kiedy opracował wzór emblematu szkolnego TŻŚ, ale z cała pewnością wzorował się na emblemacie Szkoły Morskiej, co widać na rycinie obok. W obu niemal ta sama, stylizowana kotwica admiralicji opleciona jest linami tworzącymi inicjały nazwy szkoły. Obydwa emblematy były zbliżone rozmiarami i wykonane z tego samego stopu metalu, z którego produkowane były guziki do marynarskich mundurów.

Nasze kotwiczki nosiliśmy na czapkach i furażerkach w miejscu, gdzie każda wojskowa czapka ma emblemat bądź godło. Okrągłe czapki, które otrzymywaliśmy wraz z sortami mundurowymi były wiotkie i bezkształtne jak podpłomyk. Należało z nich zrobić "lotniskowca" i był to zabieg wymagający różnych umiejętności przekazywanych z "pokolenia na pokolenie" roczników TŻŚ. "Lotniskowiec" miał nad czołem sztywno niczym dziób okrętu uniesiony przód z wpiętą kotwiczką, a tył czapki musiał wystawać poza otok kilka centymetrów. Z czapki wypruwało się podszewkę i usztywniało główną część stalowym drutem tak, aby kształt lotniskowca zachował się niezmiennie i niezależnie od zewnętrznych bodźców. Naszym zdaniem dopiero tak spreparowana czapka nadała się do włożenia jej na głowę oraz jako tło dla wspaniałego emblematu.

W szkole wówczas pięcioletniej było jednocześnie pięć roczników czyli "pięć poziomów wtajemniczenia". Aby można było rozpoznać z kim ma się do czynienia (bo pozory często myliły) - uczniowie nosili dystynkcje na ramionach (właśnie: na ramionach jako naramienniki, a nie na piersiach jako "broszki"). Naramienniki przypinano nam symbolicznie na przysiędze, która miała miejsce właśnie tuz po otrzymaniu mundurów. Naramienniki wykonane z filcu obszytego czarnym gurtem po stronie wierzchniej miały kształt podłużnej patki (stąd ich potoczna nazwa) czyli prostokąta ze ściętymi trójkątnie krótszymi bokami. Na "patkach" nosiliśmy więc po pierwsze: emblemat szkoły - po wtóre: tzw "winkle" (winkel - z niem. kąt) w ilości odpowiadającej klasie, do której się uczęszczało. Wyjątkiem była klasa piąta - maturalna. Tu na patce czyli naramienniku pojawiała się przez środek złota taśma galonowa, a centralnie przypięty był na niej emblemat szkoły. Na rysunku poniżej przedstawiłem jak to wyglądało.
Naturalnie każdy z nas przyozdabiał "swój" mundur według swoich upodobań i jednym z najczęściej pojawiających się elementów dodatkowych były sylwetki okrętu podwodnego - piłowane i polerowane na zajęciach warsztatowych. Wszczepił te jedyną w swym rodzaju modę ŚP Roman Radziałowski - kapitan statku szkolnego "Westerplatte" - gdyż to on pierwszy miał wpięty w kieszeń munduru taki element.

Była jednak odznaka, której posiadanie okupić trzeba było odpowiednią średnią ocen a nie cierpliwością w posługiwaniu się pilnikiem i papierem ściernym. Mówię o Odznace "Wzorowego Ucznia TŻŚ" - zaprojektowanej ponoć przez tego samego cytowanego wyżej Romana Radziałowskiego. Przyznawana była po każdej klasie i można było być wyróżnionym wielokrotnie. O ilości przyznanych laurów informował kolor podkładki pod odznaką: bez podkładki - pierwszy raz, podkładka niebieska - drugi raz, podkładka zielona - trzeci raz, podkładka czerwona - czwarty (maksymalnie) raz.

Kiedy opuściliśmy szkołę pozostały nam na pamiątkę niektóre elementy munduru i odznaki. Każdy z nas zapewne z pietyzmem przechowywał je przez czas dłuższy lub krótszy. Niektórzy je posiadają do dziś - inni z różnych powodów już nie. Organizowano jednak zjazdy absolwentów i z tej okazji także pojawiały się okolicznościowe odznaki. Niestety - nie zachowały się w moich zbiorach te z okazji 30-lecia szkoły. Był to jedyny zjazd, w którym "w pełni" uczestniczyłem. Potem byłem jeszcze na 40-leciu szkoły jako kapitan "Młodej Gwardii", ale był to raczej "dziwny" czas w okresie stanu wojennego. Później już nie dane mi było uczestniczyć w żadnym "oficjalnym". Wziąłem udział w "zlotach" w Dusznikach i ostatnim: 21.06.2009 we Wrocławiu. Znaczki z tych ostatnich prezentuję poniżej.

Powstała jednak (szczycę się tym, że przy moim udziale) odznaka, której popularność rośnie z każdym niemal dniem i można ją zobaczyć w klapach marynarek na wielu konferencjach, zjazdach, mityngach i forach.

Mowa tu o odznace, która powstała pod egidą Stowarzyszenia Absolwentów TŻŚ. Jej forma i treść budzi zainteresowanie ludzi spoza środowiska TŻŚ i bardzo często pytają co to za piękna odznaka. Czytelna symbolika i kształt oraz znana maksyma nie wymagają wyjaśnień. Dość powiedzieć, że noszą ją także osoby nie będące absolwentami TŻŚ, ale uhonorowane w ten sposób za zasługi dla szkoły i dla żeglugi śródlądowej.
Nasz Kolega i Absolwent wrocławskiego TŻŚ, a obecnie jubiler i gemmolog z New Jersey w USA - Leszek Czerwiński - postanowił wykonać dla uczczenia pamięci naszej zlikwidowanej Szkoły jej emblematy ze szczerego kruszcu. Samodzielnie zaprojektował też i wykonał Sygnet Absolwenta TŻŚ. Nasze szkolne emblematy w tym luksusowym wydaniu mogą być noszone na łańcuszku i w tym celu wieńczy je ozdobna szekla. Istnieje tez wersja do wpięcia w klapę lub jako szpilka do krawata.

Tak oto w skrócie przedstawia się droga jaka przebyła na przestrzeni dziejów nasza kotwiczka - emblemat naszej szkoły, a dziś jedyna tak rozpoznawalna pamiątka po jej istnieniu.

Andrzej Podgórski
Komentarze
#1 | Marek Kuzma dnia 26.03.2015 22:12:43
mam taką o jej formie i treści jestem często pytany.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dzień dzisiejszy

Urodziny obchodzi:
Nikt nie ma dziś urodzin

1,011,228 unikalne wizyty
Użytkowników online: 0 - Gości online: 1
Łącznie użytkowników: 119
Najnowszy użytkownik: Ryszard Procek
Serdecznie witamy!
Ostatnio Widziani
Sylwester 6 dni
hala10 tygodni
Zaremba Ryszard19 tygodni
szafranek21 tygodni
Apis24 tygodni
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Sylwester
19.08.2019 14:56:44
Kiedy dzisiaj wszedłem na stronę, zwróciłem uwagę na zdjęcie mojego młodszego kolegi z internatu, z którym braliśmy udział w pracach zespołu teatralnego "Ballada" przy naszej szkole Ryśka F

Apis
16.04.2017 08:21:30
Wesołych Świąt Wielkanocnych życzę Nauczycielom i Absolwentom.

Rysiek Faron
25.12.2016 21:55:16
Życzę Wszystkim Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 2017. Ahoj!

bodzka
22.12.2016 21:35:39
Radosnych i spokojnych, pełnych ciepła i nadziei Świąt,odpoczynku od codziennych trosk w rodzinnym gronie. Zdrowia, szczęścia, wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.Mietek69

Apis
05.11.2016 09:00:54
Odznaki sie już wyczerpały z tego co wiem. Należy zapytać w Stowarzyszeniu Absolwentów czy przewidują dorobienie.